Jak wyglądał kochłowicki gródek…?

Podążając gościńcem od strony grodu bytomskiego na południe, średniowieczny kupiec przemierzał ogromną i gęstą puszczę. Zbliżając się do wioski zwanej Kochlowa Łąka, minąwszy rozległe moczary i bagna dotarł do polany, na której dostrzec mógł pasące się bydło i konie. W oddali wznosił się obiekt, który górując nad okolicą wydawał się strzec całej tej krainy. Gdy zbliżył się jeszcze bardziej, widoczna stała się brama wraz z palisadą zbudowaną z grubych pali. Przed bramą zbudowano most drewniany, przebiegający ponad głęboką fosą, która sprawiała wrażenie suchej, choć dno porastały rośliny bagienne. Kupiec zatrzymał się przed mostem. Ktoś za palisadą musiał go dostrzec, bo za bramą zrobiło się gwarno. Sam przyjrzał się dwom rzekom okalającym obiekt. Mniejsza, płynąc w zarośniętym korycie, obiegała gród od zachodu. Zaraz też wpadała do większego strumienia o wartkim nurcie, nad którym odpoczywało stado białych kóz. Mężczyzna nieśmiało postawił krok na deskach mostu – cała konstrukcja złowrogo zaskrzypiała. Mimo to most wydawał się solidny, choć brak balustrady napełniały kupca odrobiną strachu. Gdy dotarł do bramy usłyszał kroki tuż obok, za palisadą. Dostrzegł, że ktoś, wychylając głowę, uważnie mu się przyglądał. Wtedy odsłonił płótno na swoim wozie ukazując lśniące w słońcu, dopiero co wykute miecze i zbroje dla Pana tego grodu. Uśmiech na twarzy strażnika potwierdził, że dobrze trafił. Coś stuknęło i szeroka na 4 metry brama zaczęła się otwierać…

imageTak właśnie mogła w czasach świetności kochłowickiego grodu zaczynać się wizyta kupca w siedzibie księcia Przemysława. Wchodząc na teren grodziska kupiec mógł zobaczyć spory budynek zbudowany pośrodku terenu otoczonego palisadą. Była to wieża mieszkalna na planie kwadratu, o wymiarach 6 na 6 metrów i wysokości 10 metrów. Zbudowana z drewnianych bierwion łączonych na zrąb i oblepiona tzw. polepą, czyli mieszaniną gliny, uzyskanej w wyniku wykopania fosy oraz słomy lub trocin. Takie wykończenie na zewnątrz i wewnątrz dawało dość dobrą izolację, sporą estetykę i tworzyło przyjazny mikroklimat wnętrza.  Wieża składała się z trzech kondygnacji. Kondygnacja parterowa pełniła funkcję gospodarczą – była zarazem kuchnią oraz spichlerzem, a także pozwalała na wejście na piętro. Na kondygnacji tej musiał znajdować się piec kuchenny i wiele sprzętów codziennego użytku, takich jak gliniane misy, garnki lub dzbany. Druga kondygnacja pełniła funkcję mieszkalną, a więc posiadała piec kaflowy oraz łoże.  Sam piec był ozdobiony kaflami z motywami ptaków. Małe okna umieszczone po dwóch stronach – wschodniej i zachodniej – zapewniały światło. Trzecia kondygnacja służyła do celów obronnych. Minimalnie wysunięty balkon obity belkami umożliwiał ostrzał wroga z blanek, a wycięta podłoga przy krawędziach zapewniała możliwość obrzucenia przeciwnika kamieniami w przypadku szturmowania drzwi.

W obrębie grodziska znajdowało się także tzw. podgrodzie. Był to pusty plac położony poniżej od strony południowo-zachodniej, na którym toczyło się życie codzienne osób zamieszkujących obiekt. Wykonywano tam typowe czynności gospodarskie i prawdopodobnie hodowano mniejsze zwierzęta jak np. drób.

Zarówno podgrodzie, jak i sama wieża były zlokalizowane na kopcu, który został częściowo nadbudowany materiałem uzyskanym podczas wykopywania fosy. Fosa wraz z mostem doprowadzonym od strony północnej do bramy realizowała przede wszystkim funkcję obronną. Najważniejszym elementem obronnym była wysoka na 2,5 metra brama wraz z palisadą. Palisada otaczała podgrodzie i wraz ze stromymi zboczami kopca chroniła mieszkańców oraz dobytek przez atakiem wroga.

Oczywiście istnieje bardzo wiele wątpliwości, co do tego, jak naprawdę wyglądał kochłowicki gródek i powyższy opis to tylko prawdopodobna, ale nie jedyna koncepcja. Być może kiedyś będziemy w stanie dowiedzieć się więcej, a duża świadomość wśród mieszkańców może nam w tym pomóc…

Jeśli chcesz zobaczyć, jakie elementy konstrukcji wyposażenia i sprzętów codziennego użytku znaleziono podczas wykopalisk oraz dowiedzieć się więcej o samym gródku, a także poczuć, jak żyli jego mieszkańcy, odwiedź nas 27 i 28 sierpnia 2016 podczas imprezy „In Memoriam Castri”.